13 mitów na temat przemocy domowej

Bardzo często osobami szukającymi pomocy w Ośrodku Interwencji Kryzysowej i Poradnictwa w Myślenicach są ofiary przemocy. Praca z nimi jest długotrwała i złożona, wymaga dużego wysiłku zarówno ze strony interwenta, jak i klienta, ale często przynosi pozytywne efekty. Jednak co się dzieje z osobami, które nie zgłaszają przemocy? Dlaczego nie szukają pomocy?

Mogą być różne przyczyny. Ofiara przemocy może mieć poczucie bezradności, uważać, że nie ma odpowiedniego wyjścia z sytuacji, a także bać się konsekwencji. Jednak na brak działań wpływają także błędne przekonania o przemocy w rodzinie, które powodują, że osoby wstydzą się swojej sytuacji, obwiniają się o nią i uważają, że nikt nie jest w stanie im pomóc. Te „mity” często sprawiają, że przemoc w rodzinie jest bagatelizowana, wręcz bywa obiektem żartów, co wpływa na sposób myślenia osób doznających przemocy. O jakich mitach mowa?

  1. „Jeśli nie ma śladów bicia – nie ma przemocy” – często panuje przekonanie, że jeśli sprawca nie bije, to nie stosuje przemocy. Uważa się, że wyzwiska, szantaż emocjonalny, wzbudzanie poczucia winy nie ma nic wspólnego z tym zjawiskiem. Nic bardziej mylnego. Istnieje wiele rodzajów przemocy: fizyczna, ale także psychiczna, ekonomiczna, czy seksualna. Każda z nich jest tak samo szkodliwa i niebezpieczna dla zdrowia fizycznego i psychicznego osoby, która jej doznaje. Przemoc psychiczna występuje w sytuacji, gdy sprawca manipuluje, obraża swoją rodzinę, stosuje szantaż emocjonalny - wykorzystuje swoją pozycję i wpływ na innych członków rodziny. Jest to tzw. „przemoc w białych rękawiczkach”. Przemoc ekonomiczna ma miejsce, gdy sprawca wykorzystuje pieniądze i inne dobra materialne do kontroli nad ofiarą, przykładowo w sytuacji gdy osoba musi prosić o pieniądze na podstawowe potrzeby. Przemoc ta jest dotkliwa zwłaszcza wtedy, gdy ofiara sama nie pracuje. Natomiast przemoc seksualna to każde zachowanie mające na celu wymuszenie czynności seksualnej na partnerce/ partnerze.
  2. „Ofiara przemocy jest sama sobie winna” – takie przekonanie jest dość powszechne. Bo przecież na pewno w jakiś sposób prowokowała sprawcę, może nawet go lub ją zdradza, więc przecież należało się tej osobie ,,porządne lanie”. Co więcej, ofiara często sama tłumaczy sprawcę z jego zachowania, usprawiedliwia go. Jednak trzeba pamiętać, że w przypadku przemocy wina leży tylko i wyłącznie po stronie sprawcy. Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania. Nawet jeśli „zupa była za słona”.
  3. „Ofiara powinna się wstydzić jeśli doznaje przemocy” – ten mit łączy się z poprzednim. Skoro osoba w jakiś sposób zasłużyła sobie na karę, powinna też odczuwać wstyd za to co się stało. Niestety dość często osoby doznające przemocy myślą w ten sposób. Poza tym jest to dla nich trudny temat, boją się reakcji otoczenia, gdyby sytuacja wyszła na jaw, tego co ludzie pomyślą. Wstyd jest silną motywacją by ukrywać przemoc, pokazywać na zewnątrz obrazek szczęśliwej rodziny z kochającym się małżeństwem i dobrze wychowanymi dziećmi. Takie robienie dobrej miny do złej gry zwiększa jeszcze obciążenie psychiczne ofiary, a także dzieci co daje negatywne skutki, takie jak agresja w szkole, zażywanie substancji psychoaktywnych, samouszkodzenia.
  4. „Wszystko przez alkohol, poza tym to dobry człowiek” – jak już wspomniałam ofiary usprawiedliwiają sprawców, a zrzucanie winy na alkohol jest jednym z często wykorzystywanych sposobów. Faktem jest, że spożywanie alkoholu zmniejsza hamulce przed danym czynem, jednak to w żaden sposób nie usprawiedliwia przemocy, tak samo jak nie jest czynnikiem łagodzącym, choćby w przypadku wypadku drogowego czy innego wykroczenia.
  5. „Gwałt w małżeństwie nie istnieje” – często uważa się, że współżycie jest obowiązkiem żony i powinna oddawać się mężowi za każdym razem kiedy ten ma na to ochotę. Jest to błędne przekonanie, ponieważ zmuszanie do stosunku seksualnego jest gwałtem, czy to ma miejsce na imprezie czy w domu między mężem a żoną. Jednak takie przekonanie powoduje, że kobietom trudno udowodnić przemoc seksualną, brak świadomości w społeczeństwie powoduje, że często nie jest to zgłaszane, a kobieta cierpi w milczeniu. Dlatego bardzo ważne jest łamanie tego typu mitów w społeczeństwie, a także tworzenie wsparcia dla kobiet, które borykają się z przemocą seksualną w domu.
  6. „Lepszy zły ojciec niż żaden” – nasza kultura, a także wyznanie religijne sprawiają, że kobietom trudno decydować się na rozstanie z mężem, nawet jeśli bije ją i dzieci. A dlaczego? Ponieważ panuje przekonanie, że dzieci powinny mieć ojca, nawet jeśli znęca się nad nimi psychicznie i fizycznie. Jednak faktem jest, że dzieci do prawidłowego rozwoju potrzebują poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, które w warunkach przemocy po prostu nie istnieją.
  7. „Dziecko nie jest ofiarą przemocy, jeśli jest tylko jej świadkiem” – skoro nikt nie uderzył dziecka, to ono nie może być ofiarą przemocy. Natomiast badania pokazują, że obserwacja jak sprawca znęca się nad ofiarą zarówno w sposób fizyczny, psychiczny, materialny czy seksualny jest równie szkodliwa, czasami nawet bardziej w porównaniu z sytuacją kiedy dziecko jest bite czy zastraszane.
  8. „W sprawy rodzinne nie należy się mieszać” – przez taki sposób myślenia wiele osób nie reaguje na widoczne ślady nadużyć w rodzinach. Dlaczego tak jest, skoro każdy bez zawahania dzwoni na policję, gdy zauważy włamywacza w domu sąsiada? Sprawca przemocy zachowuje się w podobny sposób, okradając rodzinę z bezpieczeństwa, radości życia i szczęśliwego domu. Jednak dużo rzadziej otoczenie reaguje w podobny sposób na przemoc.
  9. „To był jeden incydent, już się nie powtórzy” – to bardzo częsty argument używany przez ofiary przemocy. Uważają, że partnera albo partnerkę poniosło, że same się do tego przyczyniły. Poza tym skoro sprawca przeprosił i obiecał poprawę, to już na pewno będzie lepiej. Co ciekawe, ofiary cały czas maja nadzieję, że takie incydenty już nigdy nie będą miały miejsca, nawet jeśli przemoc trwa kilka lat. Taka nadzieja sprawia, że jest im trudno odejść od sprawcy, lub zmusić go do podjęcia terapii. Między innymi dlatego praca z ofiarami przemocy rodzinnej jest trudna.
  10. „Przemoc jest wynikiem choroby psychicznej” – kolejny mit, który sprawia, że sprawca przemocy jest w pewien sposób usprawiedliwiany. Oczywiście czasami osoba ta choruje na zaburzenia psychiczne, które potęgują zachowania agresywne, jednak bardzo często świadomie używa przemocy jako sposobu uzyskania absolutnej władzy nad ofiarą. Ponadto należy pamiętać, że żadna choroba, nawet psychiczna nie usprawiedliwia tego rodzaju zachowań.
  11. „Przemoc dotyczy tylko rodzin z „marginesu” – to przekonanie sprawia, że wydaje się być nieprawdopodobne, że osoba z wykształceniem wyższym, o wysokim statusie społecznym nie może stosować przemocy. Nic bardziej mylnego. Przemoc może występować w każdym środowisku, niezależnie od wykształcenia czy statusu społecznego.
  12. „Korzystanie z pomocy społecznej to wstyd” – to kolejny mit, który znacznie utrudnia szukanie pomocy. Dlaczego? Bo panuje przekonanie, że z pomocy społecznej korzystają tylko osoby, którym się nic w życiu nie udało, że pomoc ta jest w pewien sposób porażką dla osoby, która z niej korzysta. Przez to osoby doznające przemocy boją się opinii otoczenia, jeśli ktoś się dowie, że otrzymuje pomoc choćby z Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Warto pamiętać, że szukanie pomocy to nie porażka, a działanie, które może przynieść wiele dobrego, choćby powstrzymanie przemocy.
  13. „Tylko kobiety są ofiarami przemocy” – przemoc jest trudnym tematem, ale gdy kobieta jest ofiarą, ludzie są gotowi jej pomóc, współczują jej i starają się chronić. A co się dzieje w sytuacji gdy ofiarą przemocy jest mężczyzna? Bo tak, to też się zdarza. Często taka sytuacja wzbudza śmiech, przecież jak silny mężczyzna może sobie nie poradzić ze swoją żoną czy partnerką? Wręcz w takiej sytuacji zostaje zakwestionowana męskość ofiary, a także prawdziwość historii, bo przecież zazwyczaj to mężczyzna jest sprawcą. Dlatego panowie mają zdecydowanie trudniejszą drogę do odzyskania kontroli nad swoim życiem i poradzeniem sobie z przemocą, choćby ze względy na wydźwięk społeczny jaki istnieje przy tego typu sprawach.

Te i wiele innych mitów wyrządzają wiele złego w procesie pomocy ofiarom przemocy. Nie tylko dlatego, że same osoby w nie wierzą, ale też przez to, że nasze społeczeństwo jest nimi przesiąknięte. Co zrobić w takiej sytuacji? Trzeba walczyć o wzrost świadomości ludzi, o wzrost wiedzy na temat przemocy oraz jej skutków, które są poważne, nie tylko dla konkretnej rodziny, ale też dla całego społeczeństwa. Obowiązek edukacji spoczywa przede wszystkim na instytucjach publicznych, takich jak szkoła, jednostki samorządu terytorialnego, a także ośrodki pomocy społecznej, w tym także Ośrodki Interwencji Kryzysowej.

Należy pamiętać o jednej podstawowej rzeczy: nikt nie ma prawa podnosić ręki na drugą osobę. Przemoc jest przestępstwem. To nie ofiary, ale sprawcy przemocy powinni się wstydzić. Dlatego nie wolno ukrywać przemocy domowej. Poprzez działanie trzeba dawać przykład innym.  

 

Klaudia Szydłak
pracownik Ośrodka Interwencji Kryzysowej i Poradnictwa w Myślenicach

 

 

 

 

ul. Kazimierza Wielkiego 5, 32-400 Myślenice